Zaznacz stronę

Wielki kryzys wybucha

Wielki kryzys rozpoczął się w październiku 1929 r. Wszystko nie zaczęło się od żadnej paskudnej zarazy, a od krachu na giełdzie, a konkretnie na Wall Street. Władze USA starały się wtedy walczyć z problemem zupełnie innymi metodami, niż ma to miejsce obecnie. Prezydent Herbert Hoover i jego doradcy postawili na politykę deflacyjną. Podwyższono też cła i to aż o 40 proc. Zaostrzono także przepisy imigracyjne. Do tego założona w roku kolejnym Grain Stabilization Corporation skupowała zboże od farmerów. Rozpoczęto też program robót publicznych – na razie jednak na małą skalę.

W lipcu 1931 r. podjęto próby ratowania sektora bankowego. Na ten cel przeznaczono aż 4 mld USD. Nie udało się: kolejne banku upadały. W sumie w latach 1929-1932 działalność zakończyło 5,5 tys. tego typu instytucji, co oznaczało, że co 4. bank upadł.

W dalszej części podniesiono podatki o 40 proc. Doszło też do konfliktu z weteranami wojennymi. Na mocy Bonus Act z 1924 r. miano im wypłacać świadczenia w wysokości 1 dolara za każdy dzień ich dawnej służby w armii. Proces miał być jednak długotrwały i trwać aż do 1945 r. Ci domagali się w okresie kryzysu przyspieszonych wypłat środków. W efekcie doszło do krwawych protestów w Waszyngtonie.

Kontrowersje

W tym momencie wchodzimy już w kontrowersyjny i trudno do oceny okres. Chodzi o tzw. Big Deal. Po pierwsze, z powyższego opisu może wynikać, że władze nie radziły sobie z kryzysem. Tyle że tuż przed dojściem do władzy Franklina Delano Roosevelta sytuacja zaczęła się jednak poprawiać. Odbicie w gospodarce było wyraźnie widoczne.

Sam Roosevelt szedł zaś do wyborów z programem Nowego Ładu (New Deal). Twierdził, że uzdrowi amerykańską gospodarkę. Mimo tego jego sukcesowi wyborczemu towarzyszyła panika. Ekonomiści twierdzili, że przez decyzje nowego lokatora Białego Domu dojdzie do rozluźnienia polityki monetarnej i inflacji (czyli do czegoś, co widzimy dziś).

Ostatecznie Roosevelt objął rządy początkiem 1933 r. (po drugiej stronie oceanu na kryzysie wypłynął inny polityk – Adolf Hitler – i dokładnie 30 stycznie 1933 r. został kanclerzem Niemiec). Nowy prezydent ogłosił „wakacje bankowe”. Po 9 dniach od ich ogłoszenia 75 proc. banków wznowiło działalność. Nowe prawo podzieliło je jednak na komercyjne i inwestycyjne oraz te podległe Fedowi. Powołano do życia Federalną Korporację Ubezpieczeń Depozytów, która ubezpieczała wkłady klientów banków do 5 tys. USD. Kolejne przepisy zwiększały centralizację Fedu. Władza gubernatora Rezerwy Federalnej stała się dużo większa niż gubernatorów poszczególnych stanowych banków rezerwy.

Interwencjonizm i naciski na Amerykanów

Roosevelt wystartował też z programem interwencjonizmu. Agencje rządowe zajmowały się ograniczaniem podaży w rolnictwie. Rozpoczęto też liczne i wielkie inwestycje publiczne.

Mało znanym faktem jest to, że w latach 1934-1935 Sąd Najwyższy podważał zgodność z Konstytucją USA większości nowych praw związanych z New Deal. Administracji zarzucano to, że generuje duży deficyt.

wielki kryzysDo tego jeszcze w maju 1935 r. Kongres uchwalił tzw. poprawkę Thomasa. Ta upoważniała rząd do dewaluacji dolara o 50 proc. W taki sposób chciano wymusić na obywatelach kupowanie… wszystkiego. Amerykanie faktycznie mocno przestraszeni tłumnie rzucili się do sklepów. Tyle że szaleństwo to potrwało krótko. Po pewnym czasie mieszkańcy USA ochłonęli i uznali, że władza tylko działa w taki sposób, by ich nastraszyć. W odpowiedzi jesienią 1933 r. ogłoszono zamiar dewaluacji, ale bez podawania limitu (czyli Kongres mógłby np. zdewaluować dolara o 90 proc.). Amerykanie ponownie przypuścili szturm na sklepy.

Ostatecznie 21 stycznia 1934 r. zdewaluowana jednak dolara i to o aż 40 proc. Niemal jednocześnie zawieszono wymienialność waluty na złoto. Mało tego, wszyscy – zarówno osoby prywatne jak i banki – musieli odsprzedać swoje złoto państwu. Następnie wprowadzono w życie prawo, które ograniczało możliwość nabywania kruszy przez obywateli USA. Tak, to naprawdę miało miejsce w kraju, który kojarzy się nam od dekad z wolnością obywatelską!

Jak widać, New Deal może budzić kontrowersje. Ekonomiści zresztą do dziś spierają się, czy faktycznie pomysły Roosevelta pomogły gospodarce. David Stockman w „Wielkiej deformacji” wskazuje raczej na negatywne aspekty rządów prezydenta. Tłumaczy, że sytuacja zaczęła poprawiać się już za kadencji jego poprzednika. Możliwe więc, że gospodarkę można było pozostawić samej sobie, by kryzys minął. W każdym razie wyjście z niego kosztowało Amerykanów utratę pewnych swobód obywatelskich. Zresztą, czy nie słyszeliście, że każdy kryzys jest wykorzystany przez rządzących do właśnie takich celów?

Europa

Kryzys rozlał się na niemal cały świat. W Niemczech upadł jeden z największych banków. Także tamtejsze władze starały się walczyć z kryzysem za pomocą deflacji. W grudniu 1931 r. ustanowiono nawet odgórną obniżkę cen, płac i czynszy i to o aż 10 proc.

Od maja 1932 r. zmieniono metodę walki z recesją. Nowy kanclerz Franz von Papen zainicjował program robót publicznych. Ogólnie także przekierowano gospodarkę na interwencjonistyczne metody zarządzania.

Problemem Niemiec było to, że większość Niemców pamiętało jeszcze hiperinflację z lat 20. Z pewnością obywatele Republiki Weimarskiej obawiali się powrotu tego koszmaru. Tak można tłumaczyć to, że nagle na popularności od 1932 r. zaczęli zyskiwać naziści z Adolfem Hitlerem na czele. Ten lęk i wiara, że lider NSDAP sprawi, że Niemcy ponownie będą wielkie, doprowadziły do sukcesu wyborczego partii nazistowskiej w 1932 r. i parę miesięcy później objęcia przez Hitlera stanowiska kanclerza.

wielki kryzysNaziści ostatecznie nakręcili mocno koniunkturę przez zbrojenia i roboty publiczne (budowę słynnych autostrad). Poziom życia wzrósł (choć był daleki do tego sprzed I wojny światowej). Wielu ekonomistów podkreśla, że polityka Hitlera wcześniej czy później doprowadziłaby jednak do hiperinflacji i bankructwa III Rzeszy. Dlatego też wyjściem okazała się wojna w Europie, a ostatecznie na skalę światową.

Warto przy okazji wspomnieć o słynnych wekslach Mefo. To za ich pomocą finansowano wspomniane zbrojenia. Nimi też opłacano robotników, którzy pracowali w firmach, które produkowały broń. Weksle nie były rodzajem waluty, ale były akceptowane w bankach. Faktycznie pomagały w cichym dodruku pieniądza. Ostatecznie w 1936 r. rząd wprowadził blokadę cen i płac. Ta obowiązywała aż do 1948 r., czyli aż trzy lata po zakończeniu II wojny światowej.

W pozostaje części Europy nie było zaś lepiej. W Austrii szalał kryzys finansowy. W kierunku interwencjonizmu powędrowały jeszcze mocniej faszystowskie Włochy. W 1934 r. zdewaluowano lira i wprowadzono kontrolę dewizową.

Na dewaluację waluty zdecydowała się też Belgia. To samo zrobiła Holandia. Szwajcaria przeprowadziła aż dwie dewaluacje.

Świat zmierzał w kierunku wojny…

Jak psuto w przeszłości pieniądz na świecie. Część 10. Wielki kryzys